Dlaczego ceny biletów na koncerty tak gwałtownie rosną?

Koncerty
Kurtuazja
Ogromne ceny biletów na koncerty , przekraczające niekiedy tysiące dolarów, wpędzają amerykańską młodzież w niemożliwe do spłacenia zadłużenie, napędzane masową odsprzedażą półmonopolowych dóbr i strachem przed przegapieniem czegoś (FOMO) .
Według badania Pollstar przeprowadzonego pod koniec zeszłego roku, branża muzyki na żywo przeszła w ostatnich latach drastyczną transformację. Ceny biletów na duże trasy koncertowe wzrosły ze średniej kwoty 25 dolarów w 1996 roku do ponad 135 dolarów.
(Więcej: Kto będzie obecny na Estéreo Picnic 2026: oto jak wygląda oficjalny skład ).
Do tego dochodzi rynek zdominowany przez firmy takie jak Ticketmaster , które nie tylko działają jako sprzedawcy biletów, ale także zarządzają własnym systemem odsprzedaży, co pozwala im kontrolować i czerpać zyski ze wzrostów cen przy zakupach wtórnych.
Pokolenie Z , do którego zaliczają się osoby urodzone pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku, należy do grup najbardziej podatnych na strategie cenowe stosowane na koncertach. Zmuszane jest do płacenia cen za bilety, które czasami są dla nich nieosiągalne.

Koncerty
iStock
Jak potwierdziła agencja EFE, aby wziąć udział w inauguracji światowej trasy koncertowej Lady Gagi w Las Vegas, niektórzy zapłacili od 400 do 800 dolarów za bilet, do czego należało doliczyć koszt przelotu, zakwaterowania i podstawowych artykułów pierwszej potrzeby, takich jak jedzenie i woda.
Chociaż ceny biletów na stronach odsprzedaży biletów w Los Angeles przekraczały 2000 dolarów amerykańskich za bilety w drugim rzędzie, „ Oferty specjalne są limitowane, podobnie jak limitowane są bilety na koncerty. I tak Ticketmaster, ze swoim półmonopolem, może doliczać te opłaty, bo uchodzi mu to na sucho ” – mówi JP Krahel, profesor z Uniwersytetu Loyola w Maryland.
FOMO, czynnik napędzający zadłużenieWzrost cen biletów pogłębia chęć przeżycia życia w oparciu o doświadczenia, którymi można się dzielić w mediach społecznościowych. W ten sposób powstaje uczucie FOMO, które ujawnia się szczególnie wśród młodych ludzi, którzy odrzucają możliwość ominięcia wydarzenia z powodu braku pieniędzy.
(Więcej: Świece w Bogocie: tak można doświadczać muzyki przy blasku świec ).
„ Jeśli pójdziesz na koncert i nikomu o tym nie powiesz, z perspektywy osoby wychowanej w świecie cyfrowym, to się nie wydarzyło. Nawet miejsca takie jak Disney World na tym zarabiają. Wszystko, każdy, jest stworzone do sesji zdjęciowych ” – dodaje Krahel. Za tym strachem przed pominięciem (FOMO), napędzanym przez konsumpcjonizm, kryje się atmosfera beznadziei wśród młodych ludzi. „ Jeśli myślisz, że nigdy nie będzie cię stać na dom, że będziesz wynajmować całe życie, potrzebujesz czegoś, na co będziesz czekać z niecierpliwością ”, a koncert „ jest nadal, przynajmniej na razie, tańszy niż zaliczka na dom, czymś, co masz na horyzoncie i na co możesz czekać, co możesz osiągnąć, a potem się tym podzielić ” – podkreśla.

Koncerty
Archiwum EL TIEMPO
Konieczność dokumentowania i gromadzenia wyjątkowych momentów przynosi korzyści nie tylko portalom sprzedaży biletów, ale także korporacjom bankowym , które udzielają pożyczek z drobnym drukiem. „ Przy zadłużeniu na karcie kredytowej z oprocentowaniem 25%, bilet na koncert o wartości 400 dolarów może kosztować 700 lub 800 dolarów do momentu spłaty ” – wyjaśnia analityk.
„ Spłata biletu będzie kosztować rok i dodatkowe 56 dolarów odsetek. Jeśli chcesz spłacić go w ciągu dwóch lat, będzie to kosztować dodatkowe 112 dolarów. To po prostu konsekwencja stóp procentowych; to zadanie matematyczne. To nie jest ryzyko w tradycyjnym sensie; to coś, co na pewno się wydarzy i nie jest wliczone w cenę koncertu ” – dodaje.
(Również: Taylor Swift i Travis Kelce biorą ślub: majątek piosenkarki i sportowca .)
Amerykański system kart kredytowych działa na zasadzie stałej pożyczki, oferując możliwość natychmiastowego finansowania zakupów. Jednak taka wygoda powoduje ciągły cykl zadłużenia, który – według Krahela – „ nie pomaga ani nie przynosi korzyści tego typu oszczędnościowemu podejściu ”.
Średnie zadłużenie na kartach kredytowych w USA wynosi około 6400 dolarów , co przy wysokich stopach procentowych może uwięzić dłużników w niekończących się cyklach spłat. „ Mógłbyś płacić odsetki do końca życia, a firma obsługująca karty kredytowe byłaby z tego zadowolona ” – mówi analityk.

Koncerty
iStock
Jednocześnie rośnie presja społeczna i polityczna. W Kongresie USA odbyły się już przesłuchania w celu oceny potencjalnych praktyk monopolistycznych w branży rozrywkowej, a artyści i fani potępiają rosnącą przepaść między muzyką na żywo jako doświadczeniem kulturowym a muzyką na żywo jako niedostępnym luksusem.
EFE
Portafolio