Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

America

Down Icon

Światła, kamera, marki: fani TIFF czują się wyciśnięci, gdy czerwone dywany stają się korporacyjne

Światła, kamera, marki: fani TIFF czują się wyciśnięci, gdy czerwone dywany stają się korporacyjne

Kiedy Sandi Leung po raz pierwszy pojawiła się na czerwonym dywanie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto w 2015 roku, zdała sobie sprawę, że może podejść do niemal każdego miejsca na czerwonym dywanie i — jeśli spędziła kilka godzin w oczekiwaniu — zrobić sobie selfie z takimi postaciami jak Eddie Redmayne czy Kevin Bacon.

Ostatnio to zadanie staje się coraz trudniejsze. Z roku na rok Leung zauważa, że ​​coraz więcej niegdyś otwartej przestrzeni wokół czerwonych dywanów corocznego festiwalu filmowego zajmują strefy dla kibiców i strefy dla firm, do których dostęp jest konkurencyjny lub wymaga bycia klientem marek sponsorskich.

„Dziś jest o wiele więcej przeszkód i zmiennych niż kiedyś” – powiedział Leung, który w czasie festiwalu dojeżdża codziennie z Markham w Ontario na czerwone dywany, mając nadzieję na zrobienie zdjęć z gwiazdami.

Obserwacje Leunga pojawiają się w momencie, gdy TIFF, od dawna uważany za festiwal dla ludu, ponieważ pokazy są otwarte dla publiczności, przygotowuje się do swojej 50. edycji w przyszłym tygodniu. Tegoroczny festiwal będzie świadkiem światowych premier głośnych filmów, takich jak „Frankenstein ” w interpretacji Guillermo del Toro i trzecia część serii „ Na noże” , a także gościć będzie tak płodne gwiazdy, jak Ryan Reynolds i Dwayne (The Rock) Johnson.

Aktor Ryan Reynolds w garniturze robi sobie selfie z fanami na czerwonym dywanie TIFF w 2015 roku
Ryan Reynolds robi sobie selfie telefonem fana na czerwonym dywanie do filmu „Mississippi Grind” podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto w 2015 roku. Reynolds ponownie pojawi się na czerwonym dywanie podczas tegorocznego festiwalu. (Darren Calabrese/The Canadian Press)

Ale jak wiedzą stali bywalcy, szansa na spotkanie z nimi wymaga więcej wytrwałości i cierpliwości. Dzieje się tak, ponieważ atmosfera swobodnej rywalizacji, która kiedyś panowała wokół dywanów, została osłabiona przez ciągle zmieniającą się politykę TIFF i konieczność zadowalania sponsorów.

„Co roku to się zmienia i co roku jest to jakaś grupka” – powiedziała Serena Tung, mieszkanka Toronto, która w ciągu ostatnich 20 lat spotykała na czerwonych dywanach TIFF takie gwiazdy, jak Daniel Craig i Jennifer Lopez.

Zapytany o obserwowany przez fanów ubytek wolnych miejsc na dywanach, TIFF stwierdził, że „dąży do stworzenia wyjątkowych, niezapomnianych możliwości, aby widzowie mogli nawiązać kontakt z twórcami filmów, gwiazdami i innymi miłośnikami kina”.

„Co roku pracujemy nad udoskonaleniem doświadczeń, zwłaszcza na naszym głównym czerwonym dywanie w Roy Thomson Hall” – powiedziała wiceprezes ds. strategii, komunikacji i relacji z interesariuszami Judy Lung w wiadomości e-mail.

Sala ta jest najbardziej efektownym miejscem TIFF, zarezerwowanym na największe premiery.

Zdjęcie baneru umieszczonego na szczycie budynku, na którym widnieje napis
Roy Thomson Hall to jedno z najważniejszych miejsc TIFF. Podczas premier filmowych znaczną część przestrzeni na zewnątrz hali zajmują obecnie stoiska korporacyjne. (Chris Pizzello/Invision/The Associated Press)

Prawie cała przestrzeń, rozciągająca się od miejsca, gdzie gwiazdy są wysadzane w czarnych SUV-ach, do wejścia na halę, była kiedyś otwarta dla fanów, którzy mogli gromadzić się, kiedy tylko chcieli. Teraz znaczną część powierzchni zajmują stoiska korporacyjne.

Jedno z największych stoisk należy do Rogers, głównego sponsora TIFF już drugi rok z rzędu. Rzeczniczka Rogers, Charmaine Khan, powiedziała, że ​​stoisko ma zapewnić „rozrywkę najwyższej klasy”. Posiada ono wielopoziomową przestrzeń wystawienniczą otwartą dla klientów Rogers, ale dla publiczności, jeśli pozwoli na to miejsce, utworzy się kolejka.

W zeszłym roku Tung powiedziała, że ​​musiała udowodnić firmie, że jest klientem korzystającym z sieci bezprzewodowej, aby uzyskać dostęp do stoiska, a następnie znaleźć dobre miejsce wśród innych uczestników.

Podobna placówka Royal Bank of Canada zaprasza swoich klientów do zapisania się z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, aby uzyskać bezpłatny dostęp do nie więcej niż dwóch dywanów. (Osoby, które nie są klientami, mogą zarezerwować miejsca na późniejszym etapie).

Osoby, które zdobędą miejsce w dwupoziomowej kabinie, zostaną poinformowane, że obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Priorytetowo traktowane są miejsca na niższym poziomie, gdzie jest większa szansa na zrobienie sobie selfie z celebrytami.

„W zeszłym roku, mój przyjaciel i ja poszliśmy wcześniej, jakieś półtorej godziny przed rozpoczęciem wpuszczania. Byliśmy chyba w pierwszej dziesiątce i musieliśmy iść na górę” – powiedział Leung. „Nie mogliśmy usiąść na dole, obok dywanu, co było dość frustrujące po tak długim oczekiwaniu”.

OBEJRZYJ | Najlepsze fragmenty zeszłorocznego czerwonego dywanu TIFF:
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto 2024 kończy się w ten weekend. Eli Glasner z CBC omawia najważniejsze momenty tegorocznej imprezy, od premier filmowych po niezapomniane momenty na czerwonym dywanie.

Dyrektor ds. marki RBC, Shannon Cole, nie odpowiedziała na pytania dotyczące ograniczania łatwo dostępnej przestrzeni wzdłuż dywanu z powodu stoisk, takich jak te w jej firmie, ale w wiadomości e-mail napisała, że ​​taka konfiguracja pozwala bankowi „nie tylko zapewnić ... dostęp do interakcji z gwiazdami kroczącymi po czerwonym dywanie, ale także stworzyć dla nich podczas tego wyjątkowe doświadczenie gościnności”.

Goście przy stoisku otrzymują torby z upominkami i mają szansę wygrać nagrody – poinformował bank.

Dalej na dywanie znajduje się często ostatnie stoisko marki alkoholowej Peroni. W poprzednich latach każdy mógł ustawić się w kolejce na zewnątrz, a – o ile pozwalała na to przestrzeń – wstęp był bezpłatny, a drink – bezpłatny.

Jak twierdzi Paul Moore, profesor socjologii na Toronto Metropolitan University, który bada historię kinematografii, dotarcie do stoisk korporacji może wymagać więcej pracy, ale ich pojawienie się przyczynia się do utrzymania festiwalu w ruchu.

„Każdy, kto z nostalgią narzeka, że ​​TIFF nie jest już taki jak dawniej, musi również zdać sobie sprawę, że na dobre i na złe, sytuacja finansowa również nie jest już taka jak dawniej” – powiedział.

Wyzwania dla TIFF w ostatnich latach

W ciągu ostatnich kilku lat festiwal zmagał się z pandemią COVID-19 i dwoma strajkami w Hollywood, co ograniczyło liczbę pokazów i gwiazd, które mogły go gościć. TIFF stracił również wsparcie głównego sponsora, firmy Bell, i zmagał się z typowymi dla sektora artystycznego problemami finansowymi.

Czynniki te jeszcze bardziej utrudniły znalezienie odpowiedniej równowagi między zadowoleniem sponsorów i fanów.

Jednym ze sposobów, w jaki TIFF stara się zadowolić festiwalowiczów, są strefy dla fanów w Roy Thomson Hall, Princess of Wales Theatre i Royal Alexandra Theatre. W ostatnich latach wprowadzono strefy dla kibiców w centralnych punktach tras, którymi gwiazdy wchodzą do teatrów. W ten sposób czerwony dywan zmienił się z niemal całkowicie otwartej przestrzeni w przestrzeń z w większości wyznaczonymi strefami, do których wejście wymaga większego wysiłku.

Początkowo TIFF każdego ranka rozdawał darmowe opaski, które umożliwiały wstęp do stref, przez co tworzyły się długie kolejki, gdy na pokaz miały wejść nastoletnie gwiazdy i It Girls.

„Kiedy ludzie obozują tam od rana do nocy i stoją przy barykadzie, nigdy nie można się do nich zbliżyć” – powiedział Leung. „Trzeba znaleźć inne miejsce albo liczyć na to, że ktoś odejdzie”.

W tym roku TIFF przyciąga fanów, którzy walczą o wejście za pośrednictwem Ticketmaster, gdzie każdego dnia w południe będą rozdawane darmowe wejściówki. Fani mogą zapisać się na jeden bilet na seans, a jeśli nie uda im się kupić biletu online, mogą poczekać w kolejce, licząc, że ktoś, komu udało się zdobyć wejściówkę, się nie pojawi.

Leungowi podoba się to, że model internetowy zmniejsza liczbę fanów, którzy muszą wcześnie wstawać lub opuszczać pracę czy szkołę, aby zapewnić sobie miejsce w strefie kibica. Tung obawia się jednak, że system może się załamać, jeśli popyt gwałtownie wzrośnie lub boty albo resellerzy zaczną rywalizować o miejsca.

Jeśli zdobędą przepustki, to będzie to tylko jeden z problemów do pokonania. Tung szacuje, że niektóre strefy mogą pomieścić 200 osób, które będą chciały być jak najbliżej wydarzeń.

„Jeśli chodzi o robienie sobie selfie, chcę być w pierwszym rzędzie, więc ustawiam się w kolejce godzinę, może dwie godziny wcześniej, żeby mieć pewność, że zajmę dobre miejsce” – powiedziała.

Ale przynajmniej strefy pozostają wolne.

„Nie muszą tego koniecznie robić” – powiedział Moore. „Wszystko w tej strefie mogłoby być przeznaczone dla uczestników festiwalu i osób z biletami”.

Mimo wszystkich przeszkód Leung i Tung czasami próbowali szczęścia gdzie indziej: przed restauracjami i hotelami, gdzie gwiazdy imprezowały, brały udział w konferencjach prasowych i odwiedzały salony z prezentami.

„Trzeba bardziej wykorzystać te miejsca, bo nie można już polegać wyłącznie na czerwonych dywanach” – powiedział Leung.

cbc.ca

cbc.ca

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow